| Test tripleksera TSA-6011 |
|
|
|
| niedziela, 23 maja 2010 10:22 |
|
Niedrogi triplekser, przeznaczony do podłączenia trzech radiostacji (lub radiostacji wielopasmowej, jak np IC-910H) do jednej anteny, bądź trzech oddzielnych anten do jednego kabla. Wykonanie mechaniczne bez zarzutu, złącza N dobrej jakości, złącze M również. Kable zarobione solidnie. Obudowa nie jest wodoszczelna - wymaga dodatkowej obudowy przy montarzu na maszcie antenowym.
Producent deklaruje poniższe wartości tłumienia wprowadzane przez triplekser:
Pomiary nie potwierdzają, niestety, deklarowanych przez producenta parametrów. Wyniki rzeczywiste są znacznie gorsze niż deklarowane, i tak:
Produkt z trudem zachowuje parametry w najniższym paśmie. W dwóch pozostałych jest dość skutecznym blisko 2dB tłumikiem, powodującym stratę mocy. W paśmie 23cm występuje dość znaczne niedopasowanie wejścia. Z charakterystk w paśmie 70cm wynika, że fabryczne zestrojenie trudno uznać za optymalne. Dostrojenie to można skorygowyć, posiadając dostęp do przyrządów - jednakże ciężko wymagać, by kazdy nabywca posiadał takie możliwości i umiejętności. Produkt ten nie jest zbyt dobrywm wyborem. Sprawdzi sie jedynie w przypadku pracy głównie w paśmie 2m, przy założeniu, że nie zależy zbytnio na osiągach w wyższych pasmach. W przeciwnym wypadku warto wydac więcej na oryginalny triplekser MX-3000 firmy Diamond Antenna.
Pomiary wykonałem dnia 2010-05-23 za pomocą analizatora sieci HP8711A. Kalibrację zapewnia zestaw CKB050 EAGLE. |








